info
  • Orły awansują do lubuskiej fazy okręgowego Pucharu Polski, pokonująć po dogrywce zespół GKS-u Bledzew. Hattrickiem popisał się osiemnastoletni wychowanek Orła Damian Cieciński.
  • Pierwsze tego roczne zmagania żaków i orlików odbyły się w Międzyrzeczu,klasę ponownie pokazały nasze zespoły pewnie pokonując wszystkich rywali.
Następny mecz (seniorzy)
Meprozet Stare Kurowo - Orzeł Międzyrzecz 20.10.13, 14.00
Ostatni mecz (seniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Piast Czerwieńsk 0:1 (0:1)
Następny mecz (juniorzy)
Piast Karnin - Orzeł Międzyrzecz 29.09.13, 11.00
Ostatni mecz (juniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Ilanka Rzepin 1:2 (0:1) 

Aktualności

Orzeł - Prochowiczanka Prochowice 1:4 (0:1)

2013-05-12 10:29:55, komentarzy: 0

Przygoda naszej drużyny w rozgrywkach III ligi, powoli dobiega końca. W ramach 25 kolejki spotkań, nasi zawodnicy ulegli czwartej w tabeli Prochowiczance Prochowice 1:4 (0:1). Jedynego gola dla gospodarzy zdobył w 79 minucie gry, Damian Cieciński.
Na początku, po rzucie rożnym w polu karnym postraszyli trochę goście, jednak to Orzeł w czwartej minucie a konkretnie Damian Cieciński, zaskoczył rywali mocnym strzałem z dystansu, niestety w sam środek bramki. Po tym ostrzeżeniu do pracy wzięli się zawodnicy z Prochowic, którzy zaczęli szturmować naszą "świątynie". Po kilku niedokładnych akcjach na przełamanie w 14 minucie, bardzo dobre dogranie z prawej strony boiska do Krzysztofa Wojciechowskiego, ten nieczysto trafia w piłkę i zagrożenie od bramki oddalili dalekim wybiciem nasi obrońcy. W kolejnej akcji, swojego szczęścia z dystansu spróbował Węgłowski jednak na nasze szczęście niecelnie. W 16 minucie rywale powinni wyjść na prowadzenie. Nieudana pułapka ofsajdowa naszej formacji defensywnej, podciętą piłkę przejął Krzysztof Wojciechowski i lekko zdezorientowany, uderzył tak mało precyzyjnie, że bez większego trudu w bramce Roszyk. Po kilku akcjach Prochowiczanki w ofensywie zaistnieli nasi zawodnicy. Kinal, po otrzymaniu podania, odgrywa z pierwszej piłki do Cieracha, ten zdecydował się na strzał, jednak, piłka po rykoszecie przeleciała niewiele nad poprzeczką. Mimo przyzwoitej gry naszej drużyny, to zespół gości częściej gościł pod naszym polem karnym. Nie bez kozery bowiem podopieczny Jarosława Pedryca piastują obecnie wysoką czwartą pozycję. Widać było jednak, że dwie skrajne taktyki - defensywna w meczu ze Ślęzą i ofensywa w pojedynku z Orłem, wywołała sporo niedokładności w szeregach przeciwnika, szczególnie jeśli chodziło o wykańczanie akcji. Po kilku nieudanych próbach na pomoc przybyli jednak nasi zawodnicy, którzy można powiedzieć, sami sobie wbili bramkę. Zamieszanie w naszym polu karnym, futbolówkę ratuje Roszyk, nasi obrońcy wybijają piłkę, jednak robią to w tak niefortunny sposób, że ta odbija się od Węgłowskiego i wpada do bramki. Dwie minuty po utarcie gola, nasz golkiper miał ambaras. Po raz kolejny odezwał się uraz kolana, który Paweł kamufluje pod stabilizatorem. Tym razem cud techniki nie sprawdził się najlepiej i konieczna była zmiana w naszej bramce. Na placu tak jak w meczu z Motobi za kontuzjowanego Roszyka pojawił się Kubiak, tym razem jednak jego występ był zdecydowanie mniej udany. Pod koniec pierwszej części, groźnie zaatakowali rywale. Dogranie do Węgłowskiego, ten w naszym polu karnym decyduje się na strzał i tylko interwencja Jedynaka sprawiła, że goście rozpoczną od rzut rożnego a nie gospodarze od środka boiska. Po dośrodkowaniu w pole karne uderzenie głową, słupek, dobitka zawodnika rywala na szczęście wysoko nad bramką.
Drugie 45 minut zaczęło się dla nas fatalnie. Już w 50 minucie, nie wiadomo dlaczego w całkiem niegroźnej sytuacji pomylił się Chrabański, perfidnie wykorzystał to Marcin Kula, zagrał do dobrze ustawionego Ogórka, który wykorzystując nienajlepszą postawę naszych defensorów i bramkarza pakuje piłkę do bramki i mamy 2:0. Nasza oskubana obrona, z czasem zaczęła popełniać coraz to bardziej banalne błędy, co powodowało niemałe zagrożenie pod bramką Kubiaka. Od czasu do czasu, Orzeł również  oddawał strzały w kierunku bramki Kijewskiego, jednak bez większych problemów wszystkie wyłapywał golkiper z Prochowic.  Poświęcenie Jedynaka i kartkowa reprymenda, poszła na darmo kiedy to Krzysztof ratował groźnie zapowiadającą się akcję. Do piłki oddalonej od bramki o 18 metrów podszedł Wasilewski. Zawodnik gości zauważył kiepskie ustawienie się naszego bramkarza i umieścił futbolówkę przy dalszym słupku, nie wiadomo dlaczego, Kamil ustawił się w tej sytuacji za międzyrzeckim murem. Po utracie trzeciego gola, Orły wcale się nie poddały i walczyły o honorowe trafienie. Pięć minut po bramce Wasilewskiego, Śliwiński, dogrywa prostopadłą piłkę do aktywnego w tym meczu Cieracha, Dawid wbiegł w pole karne, widząc przewagę liczebną gości, zdecydował się na uderzenie, ale zrobił to zdecydowanie niecelnie. Ten fragment spotkania należał zdecydowanie do naszej drużyny. W 74 minucie, rzut wolny, Kwiatkowski centruje piłkę w pole karne, tam najwyżej wyskakuje Jedynak i uderzeniem głową, myli się o kilka centymetrów. Już kilka minut później, cieszyliśmy się z pierwszej bramki. Cierach bardzo dobrze dogrywa do Damiana Ciecińskiego, ten urywa się obronie gości i osamotniony uderza obok bezradnego Kijewskiego. Bramka ta dodała naszym trochę animuszu, rywali podirytowało. Na efekt tej mieszani nie trzeba było długo czekać. Z lewej strony boiska, przepycha się Bartłomiej Gołost oraz Niewdana. Po chwili na murawie upada nasz zawodnik w odsieczy kuzyn poszkodowanego, nie pozostał dłużny. Oba rustykalne zachowania, sędzia udokumentował żółtymi kartkami i mecz toczył się dalej. W nim swoją przewagę udowodnili przyjezdni, którzy dwie minuty przed zakończeniem, przeprowadzili akcje lewą stroną, dogranie na piąty metr, nasz bramkarz nie złapał piłki i tylko formalności dopełnił wprowadzony w drugiej części gry Niewdana. W doliczonym czasie gry, wynik podwyższyć chcieli trójkolorowi, jednak strzał z dystansu na słupek sparował Kubiak a przy dobitce zawodnik Prochowiczanki był na pozycji spalonej.
Podsumowując ten mecz. Porażka naszej drużyny uzasadniona. Zbyt proste błędy w obronie oraz dużo niedokładności. Rywal choć na papierze zdecydowanie lepszy, chyba zmęczony jeszcze po meczu ze Ślęzą nic wybitnego nie pokazał. Wzbogacił się o trzy punkty po ewidentnych kiksach naszych zawodników, sami z siebie nie wykrzesali umiejętności, które by potwierdziły ich wysoki poziom w tym sezonie.

 

Orzeł Międzyrzecz - Prochowiczanka Prochowice 1:4 (0:1)
D. Cieciński 79' - Węgłowski 33', Ogórek 50', Wasilewski 59', Niewdana 88'

skład Orła: Roszyk (38' Kubiak), Kwiatkowski, Śliwiński (84' Szulikowski), Jedynak, Chrabański (55' B. Gołost), P. Gołost, Kowalski (68' A. Cieciński), Grzelachowski, Cierach, Kinal, D. Cieciński

skład Prochowiczanki: Kijewski, Antosiewicz, M. Kula, P. Kula, Wyżga, Wasilewski (66'  Miśta), Babeczko (55' Dudka), Ogórek, M. Wojciechowski, K. Wojciechowski (55' Niewdana), Węgłowski (77' Grochowski)

 

żółte kartki:  Jedynak, P. Gołost (Orzeł) – Niewdana (Prochowiczanka)

 

sędziowie: Martyniuk, Kędzierzyński, Tkacz

 

Wyniki 25 kolejki:
11 maja
Orzeł Ząbkowice Śląskie – Promień Żary 6:0
Polonia Świdnica – Lechia Dzierżoniów 0:0
Bielawianka Bielawa – Motobi Kąty Wrocławskie 0:0
Lechia Zielona  Góra – Polonia Trzebnica 2:1
Ilanka Rzepin – Foto Higiena Gać 5:1
12 maja
Piast Karnin – Pogoń Świebodzin
Ślęza Wrocław – Sprotavia Szprotawa

« powrót

Dodaj nowy komentarz


Jak dojechać?
Video

Kreator www - przetestuj za darmo