info
  • Orły awansują do lubuskiej fazy okręgowego Pucharu Polski, pokonująć po dogrywce zespół GKS-u Bledzew. Hattrickiem popisał się osiemnastoletni wychowanek Orła Damian Cieciński.
  • Pierwsze tego roczne zmagania żaków i orlików odbyły się w Międzyrzeczu,klasę ponownie pokazały nasze zespoły pewnie pokonując wszystkich rywali.
Następny mecz (seniorzy)
Meprozet Stare Kurowo - Orzeł Międzyrzecz 20.10.13, 14.00
Ostatni mecz (seniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Piast Czerwieńsk 0:1 (0:1)
Następny mecz (juniorzy)
Piast Karnin - Orzeł Międzyrzecz 29.09.13, 11.00
Ostatni mecz (juniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Ilanka Rzepin 1:2 (0:1) 

Aktualności

Orzeł - Spójnia Ośno Lubuskie 0:4 (0:2)

2013-08-14 08:06:05, komentarzy: 1

Nowy sezon, nowe ambicje oraz czyste, nienaruszone konto to już przeszłość. Po kiepskiej inauguracji sezonu 2013/2014 na naszym koncie widnieją już cztery stracone bramki a drużyna po 1. kolejce okupuje 14. miejsce w ligowej tabeli.
Spotkanie od początku pokazało, że w naszych szeregach panuje nieokiełznany chaos, zwłaszcza jeżeli chodzi o linię obrony oraz porozumiewanie się tej formacji z Mateuszem Bednarskim. Bardzo szybko bo już w siódmej minucie, Spójnia mogła objąć prowadzenie. Wybicie naszego bramkarza, zamiast defensora przejął Piotr Kurdykowski, pozostawiona bez opieki bramka tylko czekała na uderzenie bez zastanowienia i tak też uczynił pomocnik rywali, jednak pomylił się dosłownie o centymetry. W kolejnych minutach jak na talerzu był widoczny brak pomysłu na skonstruowanie akcji. Nawet dobra gra w środku pola Kwiatkowskiego oraz skrzydłowego Błaszczaka nie przynosiła wymarzonych efektów. Spójnia natomiast pod kuratelą Zenona Burzawy bardzo dobrze operowała futbolówką. W 26 minucie rzut rożny dla gości, "kocioł" w naszym polu karnym, pierwszy cios, heroicznie wybronił Śliwiński, jednak osamotniony rywal pokusił się o dobitkę i ponownie Dawid tym razem mocno wykraczając poza przepisy pokusił się o bramkarską robinsonadę wybijając piłkę rękoma. Niestety reperkusje tego zachowania były niebanalne, rzut karny oraz bezdyskusyjna czerwona kartka! Teoretycznie była szansa, że Mateusz Bednarski "wapno" obroni, albo przynajmniej strzelec wykażę się  indolencją. Nic z tych rzeczy, Mateusz Szczurek pewnie mocnym, wysokim strzałem nie dał najmniejszych szans i od tej chwili nasza sytuacja stała się dramatyczna. Gra w osłabieniu zniwelowała nasze wszystkie ukryte walory niemalże do zera a przyjezdni urządzali sobie koncerty podań. Podopieczni Burzawy na podwyższenie wyniku mięli jeszcze dwie dogodne okazje, raz dobrze interweniował nasz bramkarz w kolejnej desperacko wybijali nasi obrońcy. W 36 minucie było niemal pewne, że to spotkanie jest już przesądzone. Ponownie rzut rożny, kolejna niefrasobliwość naszej formacji defensywnej i pozostawiony bez opieki Henryk Kurdykowski uderzeniem głową, podwyższył stan rywalizacji. Gra bez polotu nie pozwalała nam myśleć, że w tym meczu można by uratować choćby jeden punkt. Na domiar złego w doliczonym czasie pierwszej połowy, Szafran w pojedynku z Paweł Gołostem minął piłkarską fintą naszego zawodnika, wbiegł w pole karne i został powalony, co oznaczało jedno - rzut karny. Ponownie na jedenastym metrze stanął Szczurek jednak tym razem na wysokości zadania stanął Mateusz i wynik do przerwy nie uległ zmianie.
W drugiej części próżno było dopatrywać się dobrych stron w naszym wykonaniu. Spójnia nadal przeważała i stwarzała sobie bramkowe okazje, nasi ograniczali się do nieprzygotowanych długich podań na filigranowego Ciecińskiego. Paradoksalne zagrania nie mogły wyjść nam na dobre. Jedyną dogodna okazję na bramkę miał Dawid Dziegielewski. Zawodnik wykorzystał błędnie ustawioną pułapkę ofsajdową rywala, wbiegł w pole karne i z dość niewygodnego konta zdecydował się na strzał, niestety nieco się pomylił. Na 3:0 w szeregach Spójni podwyższył brat Henryka - Piotr - świeżo upieczony ojciec, po dośrodkowaniu w pole karne z rzutu wolnego. Przysłowiową kropkę nad "i" postawił Mateusz Siudak trzy minuty przed zakończeniem spotkania.
Niestety gra w IV lidze nieznacznie różni się od tej jaką prezentowaliśmy w ubiegłym sezonie. Naszej ekipie przydała by się swoista metanoja, by w kolejnych meczach zacząć inkasować punkty. Najbliższa okazja na to w czwartek (15.08), a naszym rywalem będzie Dąb Przybyszów, który w pierwszym spotkaniu zremisował z Vitrosiliconem Iłowa 1:1.

Orzeł Międzyrzecz - Spójnia Ośno Lubuskie 0:4 (0:2)
Szczurek 27' (k), H. Kurdykowski 36', P. Kurdykowski 60', Siudak 87'

 

skład Orła: Bednarski, Kwiatkowski, P. Gołost (46' Babiak), Błaszczak, Jedynak, Kinal (78' Humeniuk), Dzięgielewski, A. Cieciński (53' B. Gołost), Sliwiński, Górgurewicz (70' Grzelachowski), D. Cieciński

kartki: Śliwiński (czerwona 26'), Jedynak (żółta)

skład Spójni: Grenda, Janik (70' Wróbel), Dura, Szeliga, H. Kurdykowski,Szczurek, Buszczak, Mastelarz (82' Prokopowicz), P. Kurdykowski (78' Pińczyński), Świerniak, Szafran (75' Siudak)

 

Pozostałe wyniki 1. kolejki:
Syrena Zbąszynek - Lubuszanin Drezdenko 6:1
Budowlani Lubsko - Czarni Witnica 2:3
Korona Kożuchów - Łucznik Strzelce Krajeńskie 3:2
Piast Czerwieńsk - Arka Nowa Sól 0:5
Meprozet Stare Kurowo - Sprotavia Szprotawa 1:2
ŁKS Łęknica - Odra Bytom Odrzański 0:1
Piast Iłowa - Dąb Przybyszów 1:1

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Gość 23:47, 14 sierpnia 2013

    OK, przez rok wpierdol a potem okręgówka...

    Odpowiedz

Jak dojechać?
Video

Kreator www - przetestuj za darmo