info
  • Orły awansują do lubuskiej fazy okręgowego Pucharu Polski, pokonująć po dogrywce zespół GKS-u Bledzew. Hattrickiem popisał się osiemnastoletni wychowanek Orła Damian Cieciński.
  • Pierwsze tego roczne zmagania żaków i orlików odbyły się w Międzyrzeczu,klasę ponownie pokazały nasze zespoły pewnie pokonując wszystkich rywali.
Następny mecz (seniorzy)
Meprozet Stare Kurowo - Orzeł Międzyrzecz 20.10.13, 14.00
Ostatni mecz (seniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Piast Czerwieńsk 0:1 (0:1)
Następny mecz (juniorzy)
Piast Karnin - Orzeł Międzyrzecz 29.09.13, 11.00
Ostatni mecz (juniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Ilanka Rzepin 1:2 (0:1) 

Aktualności

Pogoń Świebodzin - Orzeł 5:0 (3:0)

2013-05-05 15:07:21, komentarzy: 2


Po tym meczu, z naszej perspektywy można tylko utwierdzić się w twierdzeniu, że "nieszczęścia chodzą parami". Niebezpieczna kontuzja naszego zawodnika - Matusza Waltowskiego, obróciła mecz do góry nogami. Rywal szybko to wykorzystał i w przeciągu kilku minut zaaplikował nam trzy bramki.
Pierwszą ofensywną akcję, zainspirowali jednak goście, dogranie w pole karne do Kinala, Adrian mając na sobie dwóch defensorów Pogoni, spróbował oddać strzał, jednak wyraźnie chybił. W odpowiedzi błyskawicznie gospodarze. Trzecia minuta gry, na lewej flance przy narożniku boiska, z Jedynakiem zatańczył zawodnik miejscowych, dograł piłkę w pole karne, uderzenie rywali odbija się od słupka, do futbolówki dopada Obuchanicz i z pięciu metrów zupełnie osamotniony tylko w wiadomy dla siebie sposób uderzył obok bramki. Świebodzinianie nie zwalniali tempa i już w siódmej minucie, kolejna akcja ofensywna. Tym razem prawą stroną, dokładne dogranie do Topolskiego, jednak uderzenie napastnika Pogoni z kategorii "Panu Bogu w okno". Nasze argumenty ofensywne ograniczały się do długich podań z linii obrony, co przynosiło efekt w postaci rzutów autowych na wysokości pola karnego rywali. W 19 minucie, dobra wymiana podań między Kinalem i Kwiatkowskim. Ten drugi błyskawicznie wypatrzył wysuniętego Śliwińskiego, jednak Dawid piłki nie przejął i ponownie za konstrukcję akcji zabrali się zawodnicy ze Świebodzina. Podopieczni Siemińskiego przeprowadzili potężne oblężenie naszej bramki. w 22 minucie, bierna postawa naszej obrony, mocne uderzenie Pawliczaka z ok 16 metrów, jednak celowniki gospodarzy wciąż zawodziły i od bramki po raz kolejny Roszyk. Zaledwie cztery minuty później, kolejne zagrożenie pod naszą bramką. Dośrodkowanie w pole karne, tam niepilnowany Topolski, uderza głową, jednak standardowo - niecelnie. 120 sekund później tylko jakiś cud sprawił, że na tablicy wciąż widniał wynik remisowy. Niemoc naszych obrońców wykorzystał Małecki, który uraczony znakomitym podaniem, miał dopełnić tylko formalności, jednak w dziwny sposób, futbolówkę nogami na rzut rożny wybija nasz bramkarz. W 32 minucie, ponownie tumult w naszym polu karnym, i tylko heroiczna interwencja Jedynaka przy wsparciu Roszyka uratowała, Pawła przed kapitulacją. Dobry numen panujący nad naszą drużyną ulotnił się w raz z kontuzją Mateusza. Ostoja naszej drużyny, chcąc ratować sytuację upadł niefortunnie, i na sukurs naszemu zawodnikowi musiał przyjechać ambulans. Gdy popularny "Fany", był opatrywany, gospodarze rozpoczęli festiwal strzelecki. Dokładnie zainicjował go Haraś, który w 38 minucie z granicy pola karnego uderzył precyzyjnie w dalszy słupek bramki Roszyka. Jeszcze dobrze nie otrzęśliśmy się po stracie gola, a nasz golkiper wyciągał piłkę z bramki po raz drugi. Małecki, bez większego problemu dotarł w okolice pola karnego, uderzył nieczysto, ale to wystarczyło, gdyż bez reakcji w bramce nasz zawodnik i mamy już 2:0. W 42 minucie, rzut wolny dla rywali. Uderzenie paruje na słupek nasz bramkarz tak niefortunnie, że Świtała dopełnił tylko formalności uderzając z kilku centymetrów.
Po zmianie stron dwie roszady w szeregach Pogoni. Widocznie był do bardzo dobry ruch bowiem już w 46 minucie na 4:0 podwyższył powracający do zespołu gospodarzy Janusz Obuchanicz, który otrzymał podanie i dokładając nogę pokonał naszego bramkarza. Postawa naszych defensorów była w tym wypadku niezrozumiała i katastrofalna. Cała druga połowa, podobnie zresztą jak pierwsza, odbywała się pod dyktando graczy Siemińskiego. Na nasze szczęście indolencja strzelecka rywali uratowała nas przed totalną klęską. Po dobrym podaniu w 66 minucie, w sytuacji sam na sam znalazł się Obuchanicz, który mocnym strzałem umieścił piłkę między nogami Roszyka, ustalając tym samym wynik spotkania.
Nie ma żadnych wątpliwości, gospodarze zdecydowanie lepsi, w każdym elemencie, choć kto wie co by było, gdyby boiska z konieczności nie musiał opuścić Waltrowski, który do czasu był najjaśniejszą postacią w naszym zespole.

 

Pogoń Świebodzin - Orzeł Międzyrzecz 5:0 (3:0)
Obuchanicz 46', 66', Haraś 38', Małecki 39', Świtała 42'

skład Orła: Roszyk, Kwiatkowski, Marczak (56' P. Gołost), Jedynak, M. Waltrowski (42' Humeniuk), T. Rejba, Kowalski, A. Cieciński (56' Szulikowski), Grzelachowski (66' Chrabański), Śliwiński, Kinal
żółte kartki: T. Rejba, Śliwiński, Grzelachowski

skład Pogoni: Król, Jasiński, Świtała, Wojtysiak, Pawliczak, Świniarek (60' Kozłowski), Sztonyk, Haraś (46' Pudzianowski), M. Topolski (46' Miziński), Małecki, Obuchanicz (70' Siemiński)
żółte kartki: Haraś


Wyniki 24 kolejki:

4 maja 2013
Polonia Trzebnica 2:1 Ilanka Rzepin 11:00
Orzeł Ząbkowice Śląskie 2:2 Polonia Świdnica 15:00
Promień Żary 2:2 Sprotavia Szprotawa 16:00
Motobi Kąty Wrocławskie 0:0 Lechia Zielona Góra 16:00
Prochowiczanka Prochowice 1:0 Ślęza Wrocław 17:00
Pogoń Świebodzin 5:0 Orzeł Międzyrzecz 17:00
Foto Higiena Gać 1:0 Piast Karnin 17:00
Lechia Dzierżoniów 3:2 Bielawianka Bielawa 17:00


« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • poprawiacz 16:37, 5 maja 2013

    tempa* a nie tępa :)

    Odpowiedz
  • Uszy 8:44, 6 maja 2013

    A faktycznie! taki to efekt braku korektora :) bardzo łatwo o jakiś lapsus :)

    Odpowiedz

Jak dojechać?
Video

Kreator www - przetestuj za darmo