info
  • Orły awansują do lubuskiej fazy okręgowego Pucharu Polski, pokonująć po dogrywce zespół GKS-u Bledzew. Hattrickiem popisał się osiemnastoletni wychowanek Orła Damian Cieciński.
  • Pierwsze tego roczne zmagania żaków i orlików odbyły się w Międzyrzeczu,klasę ponownie pokazały nasze zespoły pewnie pokonując wszystkich rywali.
Następny mecz (seniorzy)
Meprozet Stare Kurowo - Orzeł Międzyrzecz 20.10.13, 14.00
Ostatni mecz (seniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Piast Czerwieńsk 0:1 (0:1)
Następny mecz (juniorzy)
Piast Karnin - Orzeł Międzyrzecz 29.09.13, 11.00
Ostatni mecz (juniorzy)
Orzeł Międzyrzecz - Ilanka Rzepin 1:2 (0:1) 

Aktualności

Wyrwany remis w dziesięciu.

2012-10-07 09:06:48, komentarzy: 0

Walka do końca mimo osłabienia, za to można pochwalić zawodników Orła. Po trzech ligowych porażkach, gdzie stosunek bramkowy wynosił 0-17, udało się wywalczyć trzeci punkt do ligowej tabeli. Po bardzo przeciętnym widowisku Orzeł zremisował ze Sprotavią Szprotawa 1:1. Bramkę dla międzyrzeczan zdobył grający trener - Krzysztof Jedynak. Truizmem jest stwierdzenie, że Orzeł to najsłabiej grająca drużyna w III lidze. Brak doświadczenia w seniorskiej piłce, młodzi zawodnicy nadrabiają walką i ambicją. Rywal w tym spotkaniu niczym nas nie zaskoczył, można stwierdzić, że była to najsłabsza drużyna jaka w tym sezonie zawitała nad Obrę i Paklicę. Goście zupełnie nie odbiegali grą od naszych zawodników. Co ciekawe początek spotkania odbywał się pod dyktando gospodarzy, międzyrzeczanie częściej przebywali przy piłce i podejmowali próby konstruowania akcji. Niestety, nic ciekawego ugrać się nie udało. Jedyną godną uwagi sytuacją był strzał Łukasza Kwiatkowskiego z ok 16 metrów, jednak najbardziej doświadczony zawodnik w naszych szeregach nieznacznie się pomylił. Goście również mięli swoje okazje, jednak wszystkie próby kończyły się niepowodzeniem. Po zmianie stron, to Sprotavia rozpoczęła z większym animuszem. Zespół prowadzony przez Mieczysława Sobczaka, często przebywał na naszej połowie i coraz mocniej pachniało bramką. Moje obawy, niestety stały się rzeczywistością, czarnoskóry zawodnik gości - Ohagwu, świetnie zachował się w naszym polu karnym minął dwóch zawodników, zagrał do kolegi z drużyny a ten z pół woleja pokonał Mateusza Bednarskiego. Po zdobyciu gola ataki przyjezdnych nie ustępowały. Chwilę później piłka po raz drugi zatrzepotała w siatce Bednarskiego (uderzał Ohagwu), jednak sędzia bramki nie uznał, z powodu nieprzepisowego zagrania zawodnika Sprotavii. Dyskusję z arbitrem nic nie dały i piłkę do gry wprowadzał nasz golkiper. Z czasem dominacja gości zaczęła zanikać a do głosu doszli nasi pilarze. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę głową strącił Jedynak i pokonał bramkarza rywali. Bramka z niczego trochę zaskoczyła Sprotavię, bo w kolejnych minutach nasi mięli dwie sytuację, które mogły zakończył się bramką. Sprotavia po jednym z ataków traci piłkę, nasi wybiegają z kontrą wydawało się, że bramka to kwestia sekund, jednak nie najlepsze uderzenie Rejby obronił bramkarz. Kilka minut później faul w okolicach 20 metra do piłki podszedł Pałubiak ale nie Bartek (nie obecny na meczu) lecz jego starszy brat Dawid. Mocne uderzenie i fantastyczna obrona golkipera gości. Po koniec meczu akcja szprotawian, w polu karnym upada jeden z przeciwników, jednak arbiter błyskawicznie zareagował i pokazał żółtą kartę dla symulującego zawodnika gości. Remis ten można uznać za wielki sukces, choćby z tego względu, że bramka wyrównująca wpadła gdy Orzeł grał w dziesięciu po czerwonej kartce dla Mateusza Humeniuka (dwie żółte).

Kategorie wpisu: Seniorzy
« powrót

Dodaj nowy komentarz


Jak dojechać?
Video

Kreator www - przetestuj za darmo