Historia

Piłka nożna w Międzyrzeczu po wojnie rozpoczęła się, gdy na zachodzie trwały jeszcze działania wojenne. Młodzi chłopcy kopali wszystko co do tego się nadawało. Pociągnęło to do działania starszych, którzy zorganizowali sprzęt i bramki. Wszyscy byli zadowoleni, że mogą grać w piłkę nożną. 15 kwietnia 1945 r. przy magazynie spożywczym powstał klub sportowy. Początkowo rozgrywano mecze na łąkach i wolnych od gruzu placach. Bardzo szybko stworzono możliwości gry na boisku służącym piłkarzom do dnia dzisiejszego. Klub ten przyjął nazwę „Spójnia” Międzyrzecz.Po niespełna pięciu miesiącach, bo już 2 września została zmieniona nazwa klubu na SKS „Orzeł” Międzyrzecz. Koszulki i spodenki uszyto z flag tęczowych, które były flagami spółdzielczości. Obuwie piłkarskie to zwykłe wiązane buty z przytwierdzonymi „korkami”. Początkowo rozgrywano mecze dzieląc się na drużyny, jednak już jesienią zagrano kilka spotkań z drużynami z sąsiednich miejscowości. W październiku tego roku rozegrano zwycięskie spotkanie z reprezentacją milicjantów, którzy utworzyli klub o nazwie Błękitni. W 1946 zgłoszono Orła do klasy „C” w województwie poznańskim. Wyniki były na miarę oczekiwań i możliwości czyli miejsce w środku tabeli.

1945-1959 - Początki historii.

Piłkarze występowali w licznych turniejach a pierwszy dyplom za zwycięstwo zdobyli w„Wiosennym Święcie Sportu”, który organizowany był w Międzyrzeczu. W 1947 Orzeł wygrywa klasę „C” bez większych problemów wyprzedzając rywali o kilka punktów i zdobywając awans do klasy B. W 1948 piłkarze Orła spisują się w rozgrywkach klasy „B” bardzo dobrze plasując się w górnych rejonach tabeli.Następuje zmiana nazwy klubu na „Spójnia”. Przyczyna zmiany nazwy klubu jest owiana tajemnicą do dnia dzisiejszego. W 1949 klub z Międzyrzecza spisuje się jeszcze lepiej i wywalcza upragniony awans do A klasy (najwyższa klasa rozgrywkowa na szczeblu wojewódzkim). Rok później to spadek do B klasy i odejście kilku czołowych zawodników do innych klubów. W 1951 roku wzmocniono zespół młodymi piłkarzami oraz utworzono drużynę juniorów. Wyniki przyszły bardzo szybko, gdyż w tym samym roku ponownie nastąpił awans do A klasyW następnym 1952 roku międzyrzecznie zakwalifikowali się do I klasy A. W latach 1953 i 1954 drużyna plasuje się w środkowych częściach tabeli a w 1954 następuje zmiana nazwy klubu na „Sparta”W następnym sezonie zawodnicy „Sparty” uplasowali się na czwartej pozycji po sezonie robiąc wielką niespodziankę kibicom. W tym samym roku bardzo dobrze radziła sobie ekipa juniorów, która rutynowo utrzymuje miejsce w czołówce tabeli. W 1956 roku dochodzi do powrotu nazwy „Orzeł” a piłkarze zdobywają mistrzostwo klasy A. Jest to równoznaczne z awansem do nowo powstałej ligi okręgowej. W roku 1957 Orzeł osiągał mało fortunne wyniki ale z czasem były one coraz lepsze. 1958 to rok w którym zespół osiągnął zaledwie 8 pozycję wśród 11. W 1959 uzyskano wspaniałe trzecie miejsce w lidze okręgowej. Niektóre mecze wzbudzały zachwyt obserwatorów.

1960 - 1965 - Waldemar Stachurski powołany do kadry.

1960 to przeciętny wynik, 8 pozycja nikogo nie zachwycała patrząc, że udział brało 11 drużyn. Na szczęście kolejny sezon był zdecydowanie lepszy. Osiągnięte 6 miejsce było adekwatne do ówczesnych możliwości finansowych klubu. Sezon 1961/62 był podobny do poprzedniego 7 miejsce nikogo nie cieszyło ale i nikt nie był zdegustowanym postawą Orłów. W 1962/63 pozyskano kilku młodych działaczy. Ze sportowego punktu widzenia należy odnotować debiut młodego wychowanka i zawodnika Orła, Waldemara Stachurskiego w reprezentacji Polski do lat 23 w meczu z Izraelem we Wrocławiu. Był to jedyny taki przypadek w dziejach klubu. Przestały układać się dobre stosunki z wojskiem aż doszło do jej zerwania. W lidze Orzeł wygrywał mecze które miał wygrywać a przegrywał z teoretycznie lepszymi zespołami. Sezon 1963/64 rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami kibiców. Jednak z upływem czasu robiło się coraz gorzej. Ostatecznie Orzeł zajął w śród 12 ekip 10 pozycje. Kolejny sezon miał być przejściowy jeśli chodzi o wyniki sportowe. Tak też było i piłkarze tylko nieznacznie poprawili lokatę z poprzedniego sezonu. Ciekawostką jest fakt, iż w pierwszej drużynie zadebiutował i rozegrał kilka spotkań z powodzeniem, późniejszy znany w kraju „kabareciarz” Zenon Laskowik, któremu wróżono znaczącą karierę sportową.Jednak rozpoczął on studia w poznańskim AWF-ie i nie powrócił do uprawiania sportu.

1965 - 1969 - Największe sukcesy klubu.

Najlepszym sezonem w całej dotychczasowej historii klubu był sezon 1965/66.Runda jesienna nie zapowiadała takich wielkich sukcesów, gdyż po pierwszej rundzie Orzeł plasował się na 7 miejscu z dorobkiem 11 punktów czyli o 5 mniej niż prowadzący w tabeli Stilon Gorzów i Czarni Żagań. Runda rewanżowa okazała się wspaniała w wykonaniu międzyrzeckich pupili. Jeszcze na jedną kolejkę przed końcem sezonu nie można było wskazać mistrza okręgu. Właśnie ostatnia seria spotkań sypnęła wieloma niespodziankami: remis Stilonu z Czarnymi Witnica, remis Promienia Żary w derbowym pojedynku z Włókniarzem i porażce Czarnych Żagań z Piastem Sulechów, co przy planowanym zwycięstwie z Wiarusem Krosno dało pierwszą lokatę piłkarzom z Międzyrzecza. Przy ówczesnych przepisach przy takiej samej ilości punktów o tytule mistrza musiał zadecydować dodatkowy mecz. Mecz barażowym został rozegrany w Zielonej Górze i zakończył się remisem Orła z Promieniem 2-2 i ze względu na zapadające ciemności nie rozegrano dogrywki. Obydwie bramki dla Orła zdobył Tadeusz Docz. Drugi mecz rozegrano również w Zielonej Górze i miał zaskakujący przebieg. Piłkarze z Żar rozpoczęli mecz z wielkim animuszem co zaowocowało bramką zaraz na początku meczu. Ten wynik utrzymał się do przerwy. Pierwsza jak i początek drugiej połowy to ogromne szczęście w ekipie Orła. Piłkarze w porę się obudzili i po dwóch bramkach Romanowskiego i jednym golu Malczewskiego, Orzeł został mistrzem. Królem strzelców w lidze został Tadeusz Docz a prasa donosiła „berło mistrza okręgu dostało się w godne ręce”, „ze wszystkich drużyn Orzeł najbardziej zasłużył na mistrzostwo”, „mając takich kibiców piłkarze nie mogli ich zawieść”. Zdobycie tego trofeum spowodowało, że Orzeł przystąpił do rozgrywek eliminacyjnych o wejście do II ligi. Po wygranych spotkaniach z Lechią Szczecinek 3-1, ŁKS Łomża 2-1 i remisie z Lotnikiem Warszawa 1-1, apetyty kibiców Orły rosły coraz bardziej. Porażki z Warmią Olsztyn i Startem Starachowice rozwiały wszelkie nadzieje. W rewanżach zagraliśmy jeszcze gorzej i w następnym sezonie wraz z Promieniem i Stilonem przyszło mierzyć się nam w III lidze, w której rywalizowały najlepsze drużyny z województw: katowickiego, opolskiego, wrocławskiego i zielonogórskiego. Sezon 1966/67 nie ustępował jeśli chodzi o wyniki sportowe poprzedniemu sezonowi. Początkowo nie wyglądało to zbyt dobrze gdyż „biało – niebiescy” okupywali zaledwie 14 miejsce. Runda rewanżowa była o wiele lepsza i w końcowym rozrachunku 8 miejsce było powyżej oczekiwań, tym bardziej, że oprócz koalicji bardzo mocnych zespołów górnośląskich, Orzeł został wyprzedzony tylko przez piłkarzy z Turowa Bogatynia. Do plusów drugiej rundy należy zaliczyć zwycięstwo 5-0 nad Stilonem Gorzów i deklasację 8-1 zespołu Otmętu Krapkowice oraz wiele wspaniałych meczu rozgrywanych w Obrzycach i na boisku rywali. Mały kameralny stadionik gromadził kilka tysięcy kibiców z Międzyrzecza i okolic. Minusem zaś było osłabienie zespołu przez 2 czołowych zawodników czyli Pawła Kąska do ROW-u Rybnik oraz Tadeusza Docza do Poloni Nowa Sól. W tym sezonie bardzo dobrze spisali się juniorzy Orła, którzy uplasowali się na 3 miejscu w województwie a wyróżniającym się zawodnikiem był Ryszard Anioł. Sezon 1967/68 mimo osłabień nie zapowiadał się jako sezon nieudany. Dopiero rzeczywistość pokazała, że ubytków jakie wstąpiły nie da się uzupełnić. 15 lokata z 18 drużyn okazała się zbyt niska aby występować w tej klasie rozgrywkowej w kolejnych latach. Do 12 miejsca, które gwarantowało byt w lidze traciliśmy aż 8 punktów. Niepowodzenia w lidze Orzeł powetował sobie w Pucharze Polski. Na szczeblu wojewódzkim Orzeł po bramkach Krupy, Madałkiewicza i Romanowskiego pokonał 3-0 Polonię Nowa Sól. Kibice z utęsknieniem czekali na losowanie kolejnego rywala w pucharze. Okazał się nim II ligowy Górnik Wałbrzych. Pomimo, iż rywal był teoretycznie silniejszy piłkarze z nad Obry i Paklicy pokazali, że potrafią walczyć jak równy z równym z takim zespołem jak Górnik. Po ostatnim gwizdku sędziego wynik brzmiał 2-1 dla międzyrzeczan, którzy od 55 minuty grali w 10 po czerwonej kartce dla Zygmunta Bratkowskiego. W kolejnej rundzie przyszło zmierzyć się z nie byle kim bo I ligowym Śląskiem Wrocław w szeregach którego występował wielokrotny reprezentant Polski Jan Tomaszewski.Mimo różnicy klas jaka dzieliła oba zespoły ciężko było wskazać, który zespół walczy na boiskach I ligowych. Do przerwy, Orzeł mógł zdobyć 3-4 bramki, które były by z pewnością odzwierciedleniem wydarzeń na boisku. Niestety nie udało się odprawić z kwitkiem Ślązaków po rzutach karnych lepsi okazali się goście (w regulaminowym czasie 0-0). Po dobrych występach w Pucharach kibicom „ciekła” ślinka na myśl zbliżającego się sezonu. 5 miejsce jakie zajęli piłkarze Orła nie było złe, jednak kibice zapewne oczekiwali czegoś więcej. Wielka tragedia spadła na klub kiedy to śmiercią tragiczną zginął Krzysztof Szuń, uważany za najlepszego prezesa w historii Orła.

1969 - 1988 - Lata kryzysu.

W kolejnym sezonie czyli 1969/70 gra zaczyna wyglądać coraz gorzej a 10 miejsce na 14 drużyn było tego dowodem. W sezonie 1970/71 poszło nam jeszcze gorzej i musieliśmy pogodzić się ze spadkiem o klasę niżej. Kolejny sezon nie zmienił się od poprzedniego a przed ostatnie miejsce w tabeli nikogo nie napawało optymizmem. To był jeden ze słabszych okresów w klubie, Orzeł z sezonu na sezon grał coraz gorzej. Na pocieszenie o wiele lepiej spisywał się zespół juniorów, którzy rutynowo zajmowali wysokie miejsca w tabeli. W końcu sezon 1977/78 ugruntował Orła na poziomie środka tabeli. W szeregach międzyrzeckiej drużyny znalazł się Rosjanin Igor Bieriukow, który służył w jednostce Radzieckiej w Kęszycy Leśnej. Następne sezony to przeciętne wyniki w wykonaniu Orła, najczęściej kończące się miejscem w środku tabeli. Sezon 1982/83 to połączenie się dwóch drużyn z Międzyrzecza: Orła i Zdrowia. Nowy klub przyjął nazwę Orzeł Międzyrzecz jednak rezerwy występujące w klasie A nosiły nazwę Orzeł – Zdrowie Międzyrzecz. Fuzja nie przyniosła zamierzonych rezultatów i Orzeł nadal zajmował miejsca w środkowej części tabeli. Sezon 1985/86 związany był z jubileuszem 40 – lecia klubu. Wyniki sportowe nie były zachwycające więc działacze Orła zaprosili na mecz ówczesnego Mistrza Polski - poznańskiego Kolejorza. Około 4 tysiące jakie zebrały się na stadion oglądało w akcji znakomitych pierwszoligowców m.in. Mirosława Okońskiego, Piotra Skrobowskiego... Wynik 10-1 dla Lecha nie zaskoczył nikogo, a jedynego gola dla międzyrzeckiej drużyny zdobył Krzysztof Mrukowicz. Nareszcie w latach 1987/88 drużyna zagrała na miarę oczekiwań i zakończyli rozgrywki na 2 miejscu zaraz za Stilonem II Gorzów.

1988 - 2005 - "raz na wozie, raz pod wozem".

Już rok później spełniły się marzenia i po zajęciu 1 miejsca uzyskano awans. W tym okresie podstawowymi zawodnikami byli: Marek Kopeć, bracia Sławomir i Marek Zielińscy, Sławomir Singer, Zbigniew Nowicki ...Nowy sezon zawodnicy rozpoczęli bardzo źle, po 12 meczach okupowali ostatnie miejsce z dorobkiem 6 punktów. Na zakończenie sezonu wywindowali 13 pozycję z 22 punktami.W 1990/91 zostaliśmy zakwalifikowani do III ligi wielkopolskiej gdzie początkowo graliśmy bardzo dobrze i po 4 kolejkach Orzeł zajmował 4 miejsce. Jednak po kilku zwycięstwach nastąpiły porażki, które dały nam zaledwie 13 pozycję. W kolejnym sezonie zespół pod wodzą Henryka Stawasza od początku do końca zajmował środkowe rejony tabeli. Najwięcej bramek w zespole zdobyli Andrzej Bandura i Sławomir Zieliński. Sezon 1991/92 był ostatnim w historii klubu, w którym przyszło nam zmagać się na III poziomie ligowym w kraju. W kolejnych latach Orzeł nie pokazał nic wielkiego, do pierwszej drużyny z czasem przybywali nowi zawodnicy tacy jak: Paweł Cygan , Tomasz Włodraczyk, Robert Połomka, Tomasz Sobczak czy Krzysztof Jedynak. Sezon 2002/3 naznaczony był spadkiem do klasy okręgowej, gdzie zespół Orła spędził dwa sezony, w pierwszym uplasowaliśmy się tuż za plecami GKP Gorzów Wlkp. W drugim natomiast nie pozostawiliśmy już cienia wątpliwości i z przewagą 13 punktów nad drugą Ilanką Rzepin awansowaliśmy do IV ligi.

2005 - ... - Pod znakiem pracy z młodzieżą.

Pierwszego sezonu w nowej lidze kibice nie mogą zaliczyć do udanych, zespół zajął 14 lokatę i przyszło mu się mierzyć w barażach o utrzymanie z Cariną Gubin. Pierwszy mecz został rozegrany w Gubinie, a Orzeł odniósł szczęśliwe zwycięstwo po golu Adriana Kinala w końcówce spotkania. W spotkaniu rewanżowym rozegranym w Skwierzynie "biało niebiescy" pokonali Carinę również 1:0, tym razem bramkę zdobył Sebastian Góral. Kolejny sezon to już dużo lepsze wyniki i szóste miejsce w tabeli. Także w 2007 roku na czele zarządu orła stanął Paweł Czop, którego kadencja trwa do dnia dzisiejszego. Nowy zarząd postawił przede wszystkim na rozwój młodzieży.W kolejnym roku Orzeł niestety spadł o jeden poziom ligowy, gdyż nastąpiła renowacja ligi i połowa tabeli niestety kolejny sezon rozpoczęła na V poziomie ligowym. Sezon 2008/9 nie przynosi oczekiwanego awansu, a zespół kończy sezon na 3 miejscu w tabeli. Następny sezon to jednak kompletna dominacja drużyny Orła, ukoronowana upragnionym awansem do III ligi,a także wyczynem na skalę krają, gdyż pod wodzą pana Dariusza Borowego w rudzie jesiennej Orzeł nie stracił ani jednego punktu i z kompletem oczek w tabeli podchodził do rundy rewanżowej. Początek przygody z liga dolnośląsko-lubuską kibice mogą zaliczyć do udanych, gdyż "Orły" ukończyły go na dziewiątej lokacie. Jednak w ostatnim okresie najbardziej powinien cieszyć fakt, iż coraz bardziej widoczne są efekty pracy z młodzieżą, dzięki czemu do składu trafia coraz więcej wychowanków.

Kreator www - przetestuj za darmo